Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 236 479 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Ciechocinek

poniedziałek, 10 maja 2010 14:29
Skocz do komentarzy

Link do zdjęć na końcu wpisu


Po długim weekendzie majowym wróciłem z sanatorium w Ciechocinku.
Po raz trzeci pojechałem wiosną nabrać kondycji do miasta, które istnieje tylko dzięki kuracjuszom. Ku zgorszeniu tych, którzy pobyt w sanatorium traktują wyłącznie jako sposób na poznawanie tylko ojczystego kraju - ja rzeczywiście chciałem nabrać większej sprawności, więc pojechałem ponownie do Ciechocinka.
Dlaczego radni tego miasta każą kuracjuszom płacić za wstęp w okolice tężni, skoro każdy i tak musi płacić tzw klimatyczne? Gdyby nie oni - czyli kuracjusze, miasto zarosłoby pokrzywami całe. A tak zarasta tylko w części - tam gdzie straszą opuszczone, zdewastowane budynki po dawnych sanatoriach resortowych czy związkowych.
 Ale po raz pierwszy pojechałem do sanatorium mając skierowanie wydane przez NFZ, które w obietnicach nie ma sobie równych. Po kontaktach z tą instytucją, bardziej rozczarowuje tylko ZUS. Ale skoro NFZ jeszcze istnieje, to na jego czele, jak kiedyś na płocie, powinien stać Lech Wałęsa.
Pewnie by powiedział:
 - Myli państwo, tak dalej nie może być.
Jako elektryk wyuczony, doktor z nadania, pewnie by wiedział jak połączyć leczenie i prąd, żeby nie cytować innego jego stwierdzenia o plusach.
 Okazało się, że jestem ciągle naiwny, skoro myślałem, że są pewne poziomy, poniżej których również NFZ nie zejdzie.
Otóż zszedł był w mojej ocenie, biorąc pod uwagę standard pokoju, wyposażenia i obsługi.

 Kończąc przytoczę dwa epizody:
Wieczorem jak co dzień, bo wykupiłem karnet, wracam z basenu solankowego a za mną słyszę rozmowę:
  - Nie pierwszy raz jestem w sanatorium i jak nie zerwiesz czegoś w pierwszych dwóch, trzech dniach, to cały pobyt masz stracony. Chłopie, każda będzie już zajęta a ty będziesz chodził sam i oglądał co mogłeś mieć a czego nie masz.
Wyprzedzili mnie dwaj panowie, ten instruktor z apaszką na szyi w wieku wskazującym na schyłkowy okres wszelkiej aktywności, ten młodszy gruby, spocony i sapiący jeszcze ciągle miał na tę aktywność nadzieję.

 Górnik - młody emeryt, codziennie biegał godzinę na bieżni zlany potem. Zdrowy jak byk, więc po pierwszym dniu powinni go odesłać do domu, bo nie da się leczyć zdrowych. Po obiedzie szybko się przebierał i czekał gotowy na pierwsze takty muzyki na najlepszym stanowisku w dumnie brzmiącym "Bristolu" czyli "Stodole" - znanej restauracji w Ciechocinku. Muzyka ciągle ta sama, różniąca się tylko kolejnością zmienianych płyt przez prawdziwych instrumentalistów. Bo taki za "instrumentem" stoi sam, a słychać orkiestrę. I tylko oni potrafią śpiewać nawet gdy piją, bo często wokal leci z playbacku. Że piją ? a kto na trzeźwo to wytrzyma ? To samo dzień w dzień.
 Otóż górnik ów kończył tańczyć przed godz 20:00 biegł znów spocony do pokoju, włączał radio i czekał na telefon od swojej rychtyk baba. Może się poznali pracując na tej samej grubie, czyli kopalni. W oczach pewnie miał jeszcze błyski cekinów, w nozdrzach zapach perfum i smutną minę, bo może dobrze żarło a zdechło.  
Przystawiał wtedy komórkę do radia a jego rychtyk baba porównywała czy to samo słyszy w swoim radiu. Wtedy uspokojona uznawała, że jej chłop jest w pokoju.
Człowiek by tego nie wymyślił.
 
A miało być o kajakach więc:
Pogoda fatalna, kajak jeszcze nie przygotowany do wodowania a za kilka dni jestem umówiony z Zibim na przepłynięcie rzeki Orzyc od Janowa a później Narwią, przez Zalew Zegrzyński do Nieporętu i dalej Kanałem Żerańskim, żeby skończyć w pobliżu ujścia rzeki Czarnej.
Oczywiście będzie relacja.


  PS. Zdjęcia z tego pobytu, na których starałem się pokazać ładniejsze, jak mi się wydaje, oblicze Ciechocinka, połączyłem ze zrobionymi w roku 2014 w albumie "Dwa oblicza Ciechocinka" i oczywiście zapraszam do ich obejrzenia.

Podziel się
oceń
1
0



Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 18 maja 2012 12:53

    Całkiem interesujący artykuł, ogromnie liczę na następne. Ponadto cały blog jest świetny i jak najszybciej dodaję go do swych zakładek.

    autor Joanna

    blog: mieszkaniagdansk.eu/

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 30 marca 2017

Licznik odwiedzin:  88 690  

O mnie

Lubię turystykę kajakową,
fotografię i podróże.
GG:2290554

O moim bloogu

Zapiski od roku 2009 wpisy początkowe  więcej...

Zapiski od roku 2009 wpisy początkowe  wpisy

 

Moje filmy

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 88690

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031