Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 236 479 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Popłynę rzeką Słupią

poniedziałek, 26 lipca 2010 18:07
Skocz do komentarzy

Foto album

5 lipca 2010 wróciłem ze Słupi.

Kajlandia, to miejsce, gdzie rozpoczynamy spływ Słupią. Tak nazywa się gospodarstwo agroturystyczne z dużym polem biwakowym w Sulęczynie zaraz za słynną wśród kajakarzy Rynną Sulęczyńską.
Czułem się trochę głupio, jak nowicjusz, kiedy po 11 latach indywidualnego pływania zobaczyłem las namiotów, mrowie samochodów. Biwakowali tu uczestnicy zawodów kajakowych górskim szlakiem Szwajcarii Kaszubskiej, (nie wiedziałem, że takie istnieją a polegają na spływaniu właśnie ową Rynną Sulęczyńską), oraz uczestnicy spływu organizowanego przez Bractwo Wodne z Bydgoszczy.
 Z przystanku autobusowego odbieram Janka z Olsztyna,  oszczędzając mu sporo potu, skoro cały sprzęt biwakowy i nie tylko niósł na plecach. Jak on potrafi wszystko zapakować do plecaka?
 Zobaczyliśmy się po 15 latach, wtedy przepłynęliśmy Radew i Parsętę, gdzie byliśmy razem wraz ze "Starą Paką" z Torunia.
 Czas zrobił swoje, trochę się zmieniliśmy, no może bardziej niż trochę. Wagowo z nas dwóch - kiedyś by starczyło na trzech przystojnych mężczyzn. 

Syndrom pierwszego dnia nie był trudny do przeżycia, skoro tylko napoczęliśmy drugą butelkę. Dłużej nie dało się po prostu rozmawiać. Na scenie jakaś bardzo lokalna kapela rockowa próbowała dowieść, że im głośniej tym lepiej.

Słupia dawno została doceniona, jako źródło "czystej energii" wybudowano tu szereg elektrowni wodnych pochodzących jeszcze z lat 1896÷1926. Obok najstarszej z nich w miejscowości Soszyca mieliśmy biwak. Można zobaczyć urządzenia, posłuchać historii. Trzeba tylko o to poprosić dyżurującego operatora.
 Szlak Słupi jest bardzo popularny, nie będę go opisywał. Spływ miał wczasowy, wypoczynkowy przebieg. Nie dość, że każdego dnia odpływaliśmy dopiero po przeprowadzeniu kawalkady samochodów na następny biwak i powrocie kierowców, to jeszcze po dopłynięciu czekał na nas pełny, obfity, dwudaniowy obiad.
A wieczorem?

Wieczorem przy małym, symbolicznym kieliszku i herbacie Janek wymyślił losowanie. W torbie o niewidocznej zawartości miał zgodnie z obietnicą szereg pamiątek a ja wyciągałem jedną z nich.

 Ostatniego dnia, już niedaleko Ustki, na ostatniej przeszkodzie mieliśmy wywrotkę. Rzekę tarasowały leżące obok siebie dwa drzewa. Na pierwsze napłynęliśmy z rozpędem, kajak się przechylił, przechył spotęgowało następne drzewo i ... obaj wypadliśmy z kajaka do wody. Janek siedzący z tyłu złapał się drzewa, mnie, siedzącego z przodu nurt wciągnął pod drzewa. Musiałem pod nimi przepłynąć i pamiętam strach, że zaplączę się pod wodą w jakieś gałęzie. Gdy wypłynąłem za drzewami, zobaczyłem, że Janek utrzymuje się na powierzchni, ja natomiast płynąc dogoniłem wywrócony kajak. Była to moja pierwsza wywrotka, chociaż pewnie nie ostatnia. Nauczyła mnie czegoś. Wiem, że płynąc swoim kajakiem nic, żaden bagaż podręczny, nie może blokować swobody nóg, żeby w przypadku nieoczekiwanej wywrotki móc się wydostać z kokpitu. Wszystko to się stało niespodziewanie i tak szybko, że moja reakcja była bardziej instynktowna niż świadoma i przemyślana.

W Ustce biwakowaliśmy od piątku do niedzieli chodząc nad morze i na smażone rybki a ja dodatkowo zamawiałem zupę rybną. Wybudowano nadmorski deptak, uliczki prowadzące do portu zostały odnowione. Szkoda, że wiele domów straciło dawny urok przez modernizację elewacji. Późnym wieczorem można było oglądać przez 2 dni pokazy w ramach IX Międzynarodowego Festiwalu Sztucznych Ogni.

Do przepłyniętych szlaków dodaję rzekę Słupię.

Foto album tu można zobaczyć kilka zdjęć ilustrujących wpis.        

 

Podziel się
oceń
0
0



Więcej na ten temat


czwartek, 30 marca 2017

Licznik odwiedzin:  88 705  

O mnie

Lubię turystykę kajakową,
fotografię i podróże.
GG:2290554

O moim bloogu

Zapiski od roku 2009 wpisy początkowe  więcej...

Zapiski od roku 2009 wpisy początkowe  wpisy

 

Moje filmy

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 88705

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031